blogi student.pl
zarejestruj się zaloguj się

Wolna. Samotna. Smutna. Zrozpaczona? 22 lutego 2012

mo.ni.ka

Nie wiem, jak nazwać to, co teraz czuję? Którymś z powyższych słów? Być może. Nie wiem, co myśleć o tym wszystkim, co się teraz dzieje… pamiętam, jak pisałam ostatni post, 18 lutego. Wtedy jeszcze miałam nadzieję: cień nadziei, który jednak dzień później, 19 lutego: rozpłynął się we mgle.

Teraz nie mam już żadnych szans na spotkanie… nawet chwilowe, trwające ułamki sekund. Moja trzymiesięczna przygoda się zakończyła w pierwszy poniedziałek miesiąca, dość boleśnie i w przykry sposób. Mimo iż to wszystko jest już za mną, to wspomnienia nie dają mi zapomnieć. On jest wszędzie, każde miejsce mi się z nim w jakiś sposób kojarzy: lepiej lub gorzej, ale zawsze…

Czasem czuję się już wolna, a czasem to wszystko aż wyciska łzy z oczu, gdy widzę te miejsca, przypominam sobie te chwile… Kiedy to wraca, czuję się bezsilna. Nie mam szans na wygranie z tymi wspomnieniami, z tym szczęściem, które już nigdy nie wróci. Teraz czuję, że życie toczy się jakby obok mnie, a ja czasem wskakuję między tryby: gdy jedzie ulubiony konduktor, zdążę na zajęcia, kupię nowe buty, zamówię genialne cappuccino, dostanę nowe zlecenie czy pójdę na piwo ze znajomymi, ale poza tym… poza tym te dni są smutne, jałowe i bezbarwne.

Brakuje mi tych dni z początku miesiąca, były tak wspaniałe, że aż nie mogę uwierzyć, że to wszystko zdarzyło się naprawdę, że los tak splatał nasze drogi. Dlaczego teraz przestał? Przez miłość. Wspaniałą miłość, która połączyła dwoje ludzi i sprawiła, że odnaleźli siebie, tak naprawdę.

Najgorsze jest jednak to, że mnie tam nie ma. Ta szczęśliwa miłość mnie ominęła, jak zawsze…

Ten wpis opublikowano dnia środa, 22 Luty 2012 o godz. 17:19 w kategorii Wspomnienia. Możesz śledzić komentarze tego wpisu przy pomocy kanału RSS 2.0. Możesz zostawić komentarz lub wysłać sygnał trackback ze swojego bloga.

Zostaw odpowiedź